Maria Peszek

Kobieta Pistolet ma dziś już status prawdziwej gwiazdy. Aktorka, wokalistka, rozpieszczana doskonałą prasą i branżowymi nagrodami (3 Fryderyki, Paszport Polityki). Jednak sława i przychylność mediów nie dały rady popsuć jej anarchistycznej duszy. Maria wciąż chodzi swoimi ścieżkami, na przekór oczekiwaniom krytyków i publiczności. Jest bezkompromisowa i ma jasno określony pomysł na swoje artystyczne JA. Jedni ją za to kochają, inni nienawidzą. Maria Peszek to bomba zegarowa polskiej muzyki alternatywnej.

MPeszek_05

Jej debiut „Miasto mania” z 2005 r. narobił dużego zamieszania na naszym muzycznym podwórku. To było coś zupełnie innego od tego, co zazwyczaj serwują nam polscy aktorzy, którym nagle zamarzy się kariera muzyczna. Maria Peszek jest świetną wokalistką, ale nie interesowały jej warsztatowe popisy czy wspinanie się na liryczne wyżyny. Chciała się podzielić swoimi historiami i emocjami. Muzycznie jest tu wyjątkowo surowo, elektronicznie i chropowato. „Miasto mania” doskonale wpisała się w obowiązujące wzorce alternatywy. Ogromna w tym zasługa trzech panów Waglewskich, którzy kompozycyjnie wsparli Marię na jej debiucie.
„Miasto mania” była prawdziwym sukcesem i gwarantowała Marii Peszek wygodną szufladę „pikantnego realizmu”. Jednak, gdy dwa lata później fani dostali kolejny album, okazało się, że wokalistka nie zamierza dać się na stałe zamknąć w żadne ramy. „Maria Awaria” to opowieść o ludzkiej intymności. Peszek bawi się seksualnością i mówi o niej otwarcie, nie siląc się na jakieś subtelne metafory. Niektórzy krytycy odczytali to jako szukanie skandalu, czy wręcz grafomanię. Słuchacze pokochali jednak tę nową Marię. „Rosół”, „Muchomory” czy „Kobiety pistolety” stały się prawdziwymi hitami. O wysoki muzyczny poziom albumu tym razem zadbał Andrzej Smolik. Trzecia płyta „Jezus Maria Peszek” (2012) znów wzbudziła spore kontrowersje. Artystka szczerze śpiewa o swojej depresji, spojrzeniu na patriotyzm, religię. Ten album jest jak szalona burza emocji, doskonale skomponowany brzmieniowo i z mocnymi tekstami. Można w nim dostrzec wiele twarzy wokalistki, a słuchacz sam musi zdecydować, która jest prawdziwa.

MARIA PESZEK
22 czerwca 2013, godz. 20.40-21.40
duża scena muzyczna
Parking przy Promenadzie Czesława Niemena
wstęp wolny